Witam odwiedzających :)
Rękodzieło stało się moją pasją i lekarstwem na stres! Wystarczyło trochę cierpliwości a coś własnoręcznie zrobionego, zdobi mój dom lub jest prezentem dla przyjaciół! Ciągle czegoś szukam ... Ostatnio odkryłam w sobie talent do tworzenia z krepiny i papierowej wikliny co również Wam zaprezentuję a co do efektów tej mojej "twórczości" to... oceńcie sami :)
APEL !!!
Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.
niedziela, 18 grudnia 2011
piątek, 16 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
wtorek, 15 listopada 2011
Witam odwiedzających :)
Haft krzyżykowy stał się moją pasją i lekarstwem na stres! Wystarczyło trochę cierpliwości a coś pięknego własnoręcznie zrobionego, zdobi mój dom lub jest niezwykłym prezentem dla przyjaciół! Ostatnio odkryłam w sobie talent do tworzenia z krepiny i papierowej wikliny co również Wam zaprezentuję a co do efektów tej mojej "twórczości" to... oceńcie sami :)
Przy niektórych zdjęciach dołączam link dzięki któremu można pobrać schematy wykonania :)
APEL !!!
Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.
"Ostatnia wieczerza"
Choć motywy religijne nie są moimi ulubionymi to moje jak na razie najpoważniejsze i najbardziej pracochłonne dzieło do nich właśnie należy. "Ostatnią wieczerze", bo o niej mowa, postanowiłam wyszyć bardziej ze względu na jej rozmiary niż inne walory. Chciałam sprawdzić czy dam radę być na tyle konsekwentna i stanowcza żeby dokończyć ten obraz. Wtedy jeszcze nie miałam rodziny i dziecka ale za to pracowałam od 8:00 do 18:00 więc czasu na haft pozostawało mi niewiele... ale po 7 miesiącach udało mi się a teraz obraz ten zdobi moją ścianę i każdego wprawia w zachwyt :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)